2. Halestorm feat. Paul Rodgers - SHOOTING STAR - ryk w głosie powoduje, że mogę nazywać wokalistkę "star"
3. Arka Noego - NA MIŁOŚĆ BOSKĄ - powiązania z Luxtorpedą, to punkty w pakiecie. Tam cieszyły się stare, tu młodzianki.
4. Eros Ramazzotti & Alicia Keys - L'AURORA - w tym duecie tylko Eros mnie urzekł. Alicia ma chyba szerszą skalę i możliwości głosowe? Tu z jej strony jest bardzo płasko.
5. Julia Kamińska - MORZE - już raz była w Sopocie i wrzucała koraliki w towarzystwie kabareciarza pochodzącego z Białorusi. To było takie śmieszne i rozrywkowe. Tym razem Julia powróciła nad morze z ciekawą propozycją, utrzymaną w zupełnie innym klimacie. Druga odsłona Julii pozostaje w intrygującym klimacie. Obie z punktami ode mnie.