adameria pisze:To jest nieprawda i bardzo krzywdząca opinia.
Może. Może znasz tysiące utworów bluesowych i wiesz lepiej.
adameria pisze:Gdybyś tak napisał o techno albo disco polo byłbyś bliżej prawdy, ale wiem, że tak nie napiszesz, bo zachwycasz się czasem takim popem, że ja uciekam po dwóch taktach.
Chyba bardziej niż o techno myślałeś o EDM. No a EDM często faktycznie jest "generyczne". A disco polo... Też czasem jest powtarzalne, ale przynajmniej jest "bum bum" i od razu chwyta.
lady pisze:Bo w bluesie ważniejsze od muzyki są teksty, choć i muzyka jest w większości przednia. Albo bluesa czujesz albo nie, z tym się chyba trzeba urodzić.
Lady, czy jesteś czarnoskóra?

Nie lubię takich tekstów, że "z czymś trzeba się urodzić". Poza tym, faktycznie, zazwyczaj gdy słucham Manna czy "Bielszy odcień bluesa" to raczej leci to w tle i głównie dlatego, że nie chciało mi się przełączyć na wiadomości w Jedynce...
lady pisze:Posłuchaj może "They're Red Hot" Roberta Johnsona, jak na moje rozumienie przebojowości to jest chyba top
IMO jest w miarę ok.
Aczkolwiek wiesz kiedy to powstało? W 1936. Dziś mamy 2017...
Więc jeśli za topowy przebojowy hit bluesowy podajesz coś z 1936, to słabo z tym nowym bluesem...