Pewnie to Ty byłeś organizatorem tego zlotuMiszon pisze:Nie chciałem straszyć organizatora, bo tuż przed Zlotem śniło mi się, ze Zlot był w Rzymie (jechaliśmy metrem rzymskim gdzies pod miasto na nocleg).

Pewnie to Ty byłeś organizatorem tego zlotuMiszon pisze:Nie chciałem straszyć organizatora, bo tuż przed Zlotem śniło mi się, ze Zlot był w Rzymie (jechaliśmy metrem rzymskim gdzies pod miasto na nocleg).
Dzięki za PW, Martyrko! Co do zdjęć to po Waszym wyjeździe zrobiłem tylko cztery i wszystkie są w galerii u JacKa.Martyr pisze:Llucky, zauważyłam, że przygotowałeś się kompletnie do zlotowania. Nawet miotła została zaczarowana![]()
Czy jakieś zdjęcia robiłeś po naszym wyjeździe np. to ostatnie - jest z niedzieli lub poniedziałku?
To nie dostałeś mojego PW, bobby?bobby-x pisze:Czy zdjęcia są już gdzieś wrzucone, z tego co pamiętam miały być zmienione zasady ich publikacji "na szybsze".
Miszon pisze:Nie chciałem straszyć organizatora, bo tuż przed Zlotem śniło mi się, ze Zlot był w Rzymie (jechaliśmy metrem rzymskim gdzies pod miasto na nocleg).
Ta karczma Rzym się nazywa!Miszon pisze:Ostatnio mój sen został zrealizowany (no, powiedzmy)w rzeczywistości przez organizatora, czy Llucky'ego. Tym razem byłoby to trudniejsze nieco do zrealizowania
.
nieLLucky pisze:To nie dostałeś mojego PW, bobby?
Atram842 i adameriaLLucky pisze: Rozpoznajecie kogoś?
że nie było ich aż tak wiele. Spokojnie mogę się bez tego obejśćwwas pisze:Przez pozostałą część zlotu, podczas licznych wyjść na papierosa (...)
Jeszcze lwia część tego konkursu pozostała na następny(-e) zlot(y).Miszon pisze:kajmanowy konkurs mógł być bardzo ciekawy, szkoda że mnie ominął.
Uściślając: należące do budżetu państwa i wypożyczone przeze mnie z jednostki budżetowej do niecnych partykularnych celów.wwas pisze:[...] głośników [...] Mieliśmy [...] aż dwa komplety: białe, podłączone do laptopa adamerii i czarne, należące do Llucky’ego.
Również z budżetu państwa.wwas pisze:Llucky’emu udało się skądś wygrzebać kilka czystych kartek A4
Też byłem na WF-ie wybierany jako ostatni, co się zmieniło dopiero w liceum, w klasie maturalnej (przedostatni), więc tym bardziej niezwykłym przeżyciem jest dla mnie występowanie w roli wybierającego.wwas pisze:Kapitanowie drużyn, w tej roli ku3a i Llucky ustalili skład, wybierając kolejno po jednej spośród pozostałych osób – metoda dobrze znana z lekcji WF-u w szkole podstawowej, z tą tylko różnicą, że teraz nie zostałem wybrany jako ostatni.
Po zlocie doszedłem do wniosku, że ta dodatkowa reguła tylko utrudniła nam zabawę, bo cały smaczek polega nie na tym, żeby odgadnąć tytuł, tylko by go odgadywać. W przypadku tytułów jednowyrazowych wprawdzie jest trudniej, ale za to ileż satysfakcji!wwas pisze:Hasła, które mogłyby przysporzyć nam najwięcej problemów zostały wyeliminowane hurtowo – do trzech zasad wprowadzonych poprzednio przez Llucky’ego (nie używamy rekwizytów, nie pytamy o język, nie informujemy, że pokazujemy część wyrazu), doszła czwarta: pokazywane tytuły nie mogą być jednowyrazowe.
A kto ten "Epic" odgadł?wwas pisze:mam wrażenie, że u części osób wyrobiłem sobie (nie całkiem dla mnie zrozumiałą) opinię wytrawnego gracza.
Taaa, to było za łatwe...wwas pisze:nie zdarzyła się nam druga „Histeria”. Drugie „Epic” też nie, chociaż Llucky próbował uzyskać ten efekt, dając do zgadnięcia tytuł „Liryka, liryka”, jednak drużyna przeciwna poradziła sobie z tym podejrzanie łatwo
Picie chyba też.kajman pisze:Ale ogólnie to ten chleb mi aż tak nie przeszkadzał, bo na zlocie jedzenie nie należy do najważniejszych rzeczy.
A u mnie po staremuwwas pisze:Kapitanowie drużyn, w tej roli ku3a i Llucky ustalili skład, wybierając kolejno po jednej spośród pozostałych osób – metoda dobrze znana z lekcji WF-u w szkole podstawowej, z tą tylko różnicą, że teraz nie zostałem wybrany jako ostatni.
I tym sposobem, drodzy Państwo, wszyscy z naszego budżetu dołożyliśmy się do organizacji Zlotu. Nawet nieobecni. Ci, którzy płacą podatki w Polsce - bezpośrednio, zaś ci, którzy płacą je w UE - pośrednio, poprzez subwencje na lata 2007-2013. Innymi słowy: stare hasło zyskało swoje nowe oblicze: "cały forowy naród buduje swoje Zloty".LLucky pisze:Uściślając: należące do budżetu państwa i wypożyczone przeze mnie z jednostki budżetowej do niecnych partykularnych celów.wwas pisze:[...] głośników [...] Mieliśmy [...] aż dwa komplety: białe, podłączone do laptopa adamerii i czarne, należące do Llucky’ego.
Również z budżetu Państwa.wwas pisze:Llucky’emu udało się skądś wygrzebać kilka czystych kartek A4
Ja również zazwyczaj byłam dużo bliżej końca [nieraz zupełnie na], niż początku... I generalnie uważam to za fatalny sposób wybierania drużyn - nie tylko w wieku wczesnoszkolnym, choć wtedy chyba najbardziej... [kiepsko to wspominam. ale teraz też wolałabym uniknąć]LLucky pisze:Też byłem na WF-ie wybierany jako ostatni, co się zmieniło dopiero w liceum, w klasie maturalnej (przedostatni), więc tym bardziej niezwykłym przeżyciem jest dla mnie występowanie w roli wybierającegowwas pisze:Kapitanowie drużyn, w tej roli ku3a i Llucky ustalili skład, wybierając kolejno po jednej spośród pozostałych osób – metoda dobrze znana z lekcji WF-u w szkole podstawowej, z tą tylko różnicą, że teraz nie zostałem wybrany jako ostatni.