Tomekk pisze: ↑pt cze 15, 2018 9:31 pm
To może tą niespodzianką, o której mówił Pan Marek jest awans Taconafide na podium?
i hat-trick Dawida Podsiadło?
TStudent pisze: ↑pt cze 15, 2018 9:27 pmO, dobra wiadomość dla mnie, że teraz mogę chociaż spokojnie posłuchać całej trzeciej godziny. Albo pierwszej i trzeciej, a na drugą robić okno transferowe
Ej no, już nie róbmy cyrków.
Nie robię cyrków, tylko istnieje na Ziemi taka jedna osoba, przez którą "Obłąkany obłok" stał się dla mnie utworem zakazanym. Już była nawet mała wzmianka w Koszmarliście. Teraz tylko doprecyzowuję, o co chodzi.
TStudent pisze: ↑pt cze 15, 2018 9:34 pm
Nie robię cyrków, tylko istnieje na Ziemi taka jedna osoba, przez którą "Obłąkany obłok" stał się dla mnie utworem zakazanym. Już była nawet mała wzmianka w Koszmarliście. Teraz tylko doprecyzowuję, o co chodzi.
Olej ją.
-------------
"Nasze pokolenie tamagotchi"... Heh. Przekornie, ale jest to świetny opis naszego pokolenia...
I jeszcze: "miało być tak pięknie, powiedz gdzie ten raj"...
Ostatnio zmieniony pt cze 15, 2018 9:36 pm przez prz_rulez, łącznie zmieniany 1 raz.
TStudent pisze: ↑pt cze 15, 2018 9:34 pm
Nie robię cyrków, tylko istnieje na Ziemi taka jedna osoba, przez którą "Obłąkany obłok" stał się dla mnie utworem zakazanym. Już była nawet mała wzmianka w Koszmarliście. Teraz tylko doprecyzowuję, o co chodzi.
Olej ją.
No właśnie problem polega na tym, że nie potrafię o niej zapomnieć z powodu różnych skojarzeń. Chociażby składu tramwajowego, którym w tym tygodniu udało mi się jechać dokładnie cztery razy! O niej, to znaczy o tej osobie.
"Nasze pokolenie tamagotchi"... Heh. Przekornie, ale jest to świetny opis naszego pokolenia...
TStudent pisze:No właśnie problem polega na tym, że nie potrafię o niej zapomnieć z powodu różnych skojarzeń.
Rozumiem, ale uciekanie przed wszystkim przez nią będzie moralnym zwycięstwem tej osoby.
Właśnie nie, bo i tak ta osoba nie jest tego do końca świadoma.
Najgorsze, że nic nie zmierza w dobrym kierunku. A najwyższa pora, żeby zaczęło, w sensie, żebym zapomniał właśnie.
TStudent - niestety, o niektórych rzeczach ciężko zapomnieć nawet po kilkunastu latach...
...Ale uważam też, że powinniśmy walczyć przynajmniej z tym, by nie traciła na tym sztuka.
To pewnie już... Dobranoc?
Szkoda, że prawie nigdy nie zostajemy po dwudziestej drugiej...
prz_rulez pisze: ↑pt cze 15, 2018 9:54 pm
niestety, o niektórych rzeczach ciężko zapomnieć nawet po kilkunastu latach...
Myślę, że po pewnym czasie na pewno będę w stanie. Szczęśliwie przez cały lipiec nie ma mnie w Łodzi, a w lipcu to już po Lachach też niewiele zostanie. Więc jest jakaś szansa, że lipiec przyniesie upragnioną poprawę, tylko szkoda, że tak późno. Zaliczenia są teraz.
I na tym zakończmy wątek, miejmy nadzieję, że nie będzie trzeba do tego powracać za tydzień.