22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Potrzeba dyskusji na temat Listy jest tak silna, że łamy Forum to za mało — od czasu do czasu spotykamy się także na Zlotach.

Moderator: ku3a

LLucky
Posty: 4076
Rejestracja: wt lip 15, 2008 3:35 pm
Listy Przebojów Trójki słucham od: ?

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: LLucky » czw kwie 20, 2017 9:32 pm

Zaraz, zaraz, czegoś tu brakuje...
Kolejny zlot już jutro, a ja jakoś nie widzę żadnej relacji z poprzedniego... :?
Panowie?

Awatar użytkownika
Yacy
Posty: 15677
Rejestracja: wt gru 27, 2005 11:14 pm
Listy Przebojów Trójki słucham od: not. 67 30.07.1983
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: Yacy » czw kwie 20, 2017 9:43 pm

A może Panie?
;-)

Awatar użytkownika
jollyroger72
Posty: 9376
Rejestracja: czw lut 02, 2012 12:26 pm
Listy Przebojów Trójki słucham od: not. 176
Lokalizacja: Port Royal!

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: jollyroger72 » czw kwie 20, 2017 9:45 pm

Zlotowy Kronikarz zastrajkował...
Proponuję powołać komisję śledczą :lol:

Awatar użytkownika
djjack
Posty: 654
Rejestracja: pn sie 04, 2003 2:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

10 listopada 2016 roku

Post autor: djjack » pn maja 01, 2017 9:28 am

Dzień pierwszy

Podróż PolskimBusem. Klasyka. Przeczytana połowa Rollinsa. Rozwiązane kilka krzyżówek. Sprawdzenie kilku stron www. Przed przyjazdem do Młocin usłyszeliśmy z głośników komunikat, że jedna z podróżujących Pań jest akurat 20-milionową pasażerką PB i na przystanku będą czekały na nią upominki firmowe, w tym darmowy roczny bilet do wykorzystania w PB. Musi tylko wysiąść przednimi drzwiami. A na pozostałych pasażerów wysiadających obowiązkowo tylnymi drzwiami czekały torebki z gadżetami (okulary, piłeczka, odblask, siatka na zakupy, smyczka i lustereczko). Wszystko w czerwonym kolorze.

Jadąc tramwajem z Młocin wysiadłem sobie przystanek wcześniej na Rondzie ONZ, aby udać się do chyba jednego z najwyższych budynków w Warszawie, wjechać windą na 30. piętro (ale ładny widok na Warszawę jest z tej wysokości) i Pani Magdalenie Pawlak z kancelarii Dentons wręczyć naszą książkę o Dolnym Mieście. Niespodzianka była spora. Widziałem to po reakcji. Ale ponieważ Pani Magdalena była przecież tego dnia w pracy – więc szybciutko zabrałem swoje bagaże, pożegnałem się, zjechałem windą na parter i ruszyłem w dalszą drogę. Moim kolejnym celem było zjedzenie hot-doga z długą parówką w tunelu Dworca Centralnego. Jestem w stanie już chyba z zamkniętymi oczami trafić w to miejsce. A jeszcze kilka zlotów temu pamiętam, że trochę błądziłem, zanim znalazłem moją ulubioną jadłodajnię. Po drobnym posiłku pokręciłem się trochę po dworcu i… trafiłem na koleżankę ze studiów, która uciekała na weekend do rodziny w Głogowie i czekała akurat na pociąg. Porozmawialiśmy trochę o tym kogo jeszcze z naszego roku można spotkać w Warszawie, jak było na 70-leciu naszego wydziału na UG wiosną tego roku, kto z naszych profesorów jeszcze wykłada na wspomnianej uczelni. No a potem zapowiedziano Jej pociąg, pożegnaliśmy się, a ja ponownie pochodziłem sobie trochę po dworcu i pod dworcem. A wtedy o3małem SMS-a od Yacy’ego skąd dowiedziałem, że, powinienem udać się w stronę Złotych Tarasów. I tak właśnie zrobiłem.

Wypatrzyć jedną osobę w tłumie nie jest łatwo. Nawet jeżeli jest takiego wzrostu jak ja. Ale już trzy osoby – to zdecydowanie łatwiejsza operacja. Martyrka, Yacy i ja stanęliśmy w widocznym miejscu blisko Starbucksa i zaczęliśmy rozglądać się na wszystkie strony. A z tych różnych stron zaczęli dołączać do nas - wwas, jollyroger72, Ku3a, LLucky, neon.ka i Kajman. Oraz… oraz… oraz uwaga… dawno niewidziany Pan Tadeusz i jeszcze dawniej nie widziany na Zlocie abd3mz. Tadeusz urósł i jeszcze kilka chwil, a przerośnie mamę 8^). A add3mz chyba zapuścił włosy. Jak się okazało – ta ostatnia dwójka miała być z nami tylko przez kilka chwil, bo Pan Tadeusz z tatą mieli na wieczór inne plany podróżnicze. Ale jak się później okazało – z planów nic nie wyszło, więc przyłączyli się do naszej zlotowej grupy i będąc już w nadkompletowym komplecie mogliśmy pomyśleć o jeździe do Emowa. Trzeba było tylko jeszcze odebrać kluczyki do samochodu Wojtka, kupić coś do picia i coś do jedzenia, ustalić gdzie stoją oba nasze środki transportu oraz najważniejsze - znaleźć kogoś z fotelikiem dla Pana Tadeusza. Grupa się rozdzieliła. Część pojechała po wspomniany fotelik. A część skierowała się w stronę drugiego auta. Ten wieczór nie należał do zbyt ciepłych, więc dobrze się stało, że byłem odpowiednio ubrany i przygotowany na taki ziąb. Kiedy drugi samochód zatrzymał się przy nas – można było ruszać w drogę do Emowa. Na drodze ruch był umiarkowany więc podróż nie zajęła nam zbyt wiele czasu. Jedyny przystanek zrobiliśmy sobie na stacji benzynowej. A ja przy okazji poznałem zasadę automatycznego otwierania i zamykania szyb w samochodzie Wojtka. No może najpierw dogłębnie zasadę ich otwierania. A dopiero potem tej drugiej – zdecydowanie ważniejszej czynności przy takich temperaturach.

Emów w sumie nic się nie zmienił. Wypakowaliśmy nasze bagaże, rozmieściliśmy się w pokojach. Ja jak zwykle z jollym (bo wcześniej chodzimy spać) i z Lluckym. A potem zrobiliśmy sobie pierwszy wspólny posiłek z ciepłą herbatą. Po kolacji zeszliśmy na dół do sali kominkowej i po kilku minutach rozmów wspólnych i w podgrupach przystąpiliśmy do udziału w pierwszej części muzycznego konkursu Kajmana. Trzeba było odgadnąć tytuły piosenek, które jako jedyne z danych płyt trafiły na LPP3. A za podpowiedź służyły fragmenty innych piosenek z tych właśnie płyt. Tamtej nocy do odgadnięcia był m.in. Mike Oldfield, Arka Noego, Radiohead, Meat Loaf, Kukiz, Pearl Jam, Kult i ich mniejsze lub większe przeboje z Listy.

Awatar użytkownika
jollyroger72
Posty: 9376
Rejestracja: czw lut 02, 2012 12:26 pm
Listy Przebojów Trójki słucham od: not. 176
Lokalizacja: Port Royal!

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: jollyroger72 » pn maja 01, 2017 11:03 am

djjack pisze:A potem zrobiliśmy sobie pierwszy wspólny posiłek (...)
Przygotowywaliśmy coś? :shock:

Awatar użytkownika
djjack
Posty: 654
Rejestracja: pn sie 04, 2003 2:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: djjack » pn maja 01, 2017 11:15 am

jollyroger72 pisze:
djjack pisze:A potem zrobiliśmy sobie pierwszy wspólny posiłek (...)
Przygotowywaliśmy coś? :shock:
Z tego co pamiętam, to chyba kanapki.

Awatar użytkownika
wwas
Posty: 1922
Rejestracja: wt paź 13, 2009 2:53 pm

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: wwas » pn maja 01, 2017 12:10 pm

Ech, teraz mi jeszcze bardziej wstyd... :oops:

Niestety, tym razem jakoś wyjątkowo szybko szczegóły zaczęły mi ulatywać - widocznie pamięć pogarsza się z wiekiem... Na przykład spośród tych:
djjack pisze:Mike Oldfield, Arka Noego, Radiohead, Meat Loaf, Kukiz, Pearl Jam, Kult
pamiętałem mniej niż połowę :(

kajman
Posty: 41941
Rejestracja: pt wrz 22, 2006 9:00 pm
Lokalizacja: toruń

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: kajman » pn maja 01, 2017 12:17 pm

Ojtu ojtam. Ja przygotowywałem ten konkurs a pamiętam tylko Angelę McCluskey.

Awatar użytkownika
djjack
Posty: 654
Rejestracja: pn sie 04, 2003 2:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

11 listopada 2016 roku

Post autor: djjack » ndz maja 07, 2017 10:55 am

Dzień drugi

W piątkowy poranek wstałem przed ósmą jako jeden z pierwszych, ale dokładnie nie ten pierwszy na Zlocie. Tutaj palmę pierwszeństwa oddałem jollyrogerowi, który poprzedniej nocy położył się też wcześniej niż ja. Za oknem było biało od śniegu, który spadł w nocy. Poszedłem do kuchni i zjadłem śniadanie w towarzystwie wcześniej wymienionego kolegi. A przy okazji - jak to zwykle podczas rozmów przy śniadaniu na Zlocie - powspominaliśmy sobie dawne piosenki z Listy, ówczesnych prowadzących, a przy okazji plakaty z „Dziennika Ludowego”, „Nowej Wsi” i „Zarzewia”, kilka zapomnianych audycji w Dwójce i Trójce oraz umówiliśmy się na wizytę w Gdańsku w moim domowym kiosku Ruchu, którego bardzo drobniutki wycinek przywożę na każde Forumowo-Zlotowe ABC Listy.
Kuchnia powoli zapełniała się kolejnymi mniej lub bardziej wyspanymi Forowiczami i Forowiczkami. Pan Tadeusz eksplorował tunele z krzeseł i stołów. Abd3mz puszczał nam do śniadania muzykę z komputera. Pojawiały się komentarze do konkursu Kajmana i próba wydobycia informacji na temat zgłoszonych propozycji na literę K. A Yacy przyniósł wiadomość o śmierci Leonarda Cohena.
Na kilka chwil ja i jolly wyszliśmy też na zewnątrz pochodzić po skrzypiącym pod nogami śniegu i pooddychać trochę świeżym, ożywczym, podwarszawskim powietrzem.
Po śniadaniu przenieśliśmy się do sali kominkowej w której rozpoczęliśmy rozgrywkę w Dixit! Jak się okazało już drugą na tym Zlocie (pierwsza odbyła się w nocy z czwartku na piątek). Pierwszą grę udało mi się nawet wygrać. W drugiej natomiast zająłem ostatnie miejsce. Zatem statystycznie byłem zawsze w środku 8^). W trakcie gry dołączyła do nas sympatyczna para z Warszawy zaproszona na Zlot przez Llucy’ego. A co tym razem było kojarzone z wylosowanych kart – m.in. „Bring On The Dancing Horses”; „Czy ktoś widział dziub-dziuba?”; „Różnorodność”; „Objazdowe, nieme kino”; „Angielska nazwa piwa, ale z błędem”; „All for one”, Linkin’ Park i… więcej propozycji nie pamiętam.
Na stole pod ścianą położyliśmy też kilka innych gier planszowych i karcianych przywiezionych do Emowa. Było wśród nich i moje Finito! I jak się wkrótce dowiecie – ze względu na swoją łatwość reguł i krótki czas trwania jednej rozrywki stało się ono częstym gościem na naszych stołach i w piątek i w sobotę.
Tamtego późnego poranka omawialiśmy jeszcze przyszłość pewnego użytkownika na forum, którego zachowanie jest czasem poniżej krytyki.
Jeszcze nie tak dawno było śniadanie, a już trzeba było się szykować do obiadu. W trzy samochody wyruszyliśmy do restauracji M-Kwadrat w Otwocku. Po drodze pożegnaliśmy Pana Tadeusza z tatą pod dworcem. Sprawdziłem specjalnie - co zamawiałem w tym miejscu kilka lat temu, bo już jedliśmy kilka razy tam właśnie obiad. I wyszło mi, że cztery lata temu jesienią był to grillowany schab M-Kwadrat z boczkiem i żółtym serem. A do tego frytki i bukiet surówek oraz brzoskwiniowa Nestea. Natomiast jeszcze pół roku wcześniej - polędwiczki w sosie imbirowo-pomarańczowym z frytkami i surówkami. A do popicia – Nestea o smaku brzoskwiniowym. W tym roku razem wybrałem sobie schab po góralsku z boczkiem i serem. Sałatkę z pomidorów i zapiekane ziemniaki. Ale zapomniałem o Nestea. Albo nie byłem aż tak spragniony. Po obiedzie zrobiliśmy sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie ustawiając się od najwyższego Zlotowicza do najniższej Zlotowiczki.
Po powrocie do Emowa zaczęły się przygotowania do meczu z jednego strony i do słuchania listy z drugiej. Nie można było tego połączyć. Zatem kibice mieli o odpowiedniej porze przejść na pięterko. A słuchacze i słuchaczki listy zostać w dużej sali na dole. Okazało się, że Trójka tego dnia zmieniła formułę listy i będą emitować wyłącznie piosenki polskie. Zaczęli od nowych propozycji do zestawu do głosowania. Potem wyemitowali utwory z poczekalni. Potem zaczęli grać te z pierwszej pięćdziesiątki. Powiem szczerze – nie wszystkim się to podobało i do końca listy z radiem przy uchu wy3mał tylko Wojtek.
Kiedy kibice przemieścili się do pokoju z telewizorem, grupa radiowa, do której też należałem rozpoczęła naukę gry w Ogóra. Nauczycielem był Kajman. W sumie rozegraliśmy chyba dwie, albo nawet i prawie trzy pełne tury. Gra nie jest trudna, szybko dochodzi do finału, ale mając po jednej karcie na ręku – do końca nie jest czasami wiadomo, kto przegra. No i trzeba pilnować dwójki trefl, bo jako dęby – jest najmocniejszą kartą w całej grze.
Lista się skończyła. Wojtek podliczył punkty w Znawcy. Kibice wrócili zadowoleni z wyniku meczu. A pozostała grupa zadowolona była z czasu spędzonego przy stole. Po „Ogórze” rozegrałem jeszcze w trzy osoby partię gry karcianej o nazwie „Red 7” w której liczyły się kolory, cyfry i odpowiedni ciąg kart. Mądre przysłowie pszczół mówi, że „gdy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą”. Zatem po smacznej kolacji przystąpiliśmy do kolejnej moje ulubionej rozrywki – zabawy w „Kalambury”. Ponieważ tworzywo jakim są piosenki z Listy podobno już się zużyło – w tej rozgrywce można było proponować tytuły nie tylko piosenek, ale także filmów, książek, komiksów, przedstawień teatralnych, oper, gazet, programów radiowych i telewizyjnych.
Z rzeczy które miałem do pokazania pamiętam „Nie ma mocnych”, „Złoto dezerterów”, „Nędzników” oraz „Bunt szesnastolatki”. Z tym ostatnim był największy problem. Bo jak tu pokazać akurat szesnastolatkę 8^). Ale ostatecznie się udało. Z rzeczy pokazywanych i odgadywanych przez naszą drużynę pamiętam jeszcze „Maraton rockowy”, „Psalm stojących w kolejce”; „Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół, jeśli nie będziesz taki jak wszyscy”; a z rzeczy odgadywanych przez drugą grupę czyli zadanych przez nas – „Rolnik szuka żony”; „Dyskretny urok burżuazji”; „Emancypantki”. Im było później, tym oczy bardziej mi się kleiły. Zatem po jednej z pełnych rund powiedziałem wszystkim „Dobranoc” i poszedłem w ślady jollyrogera, który już kilka kwadransów wcześniej wylądował w pokoju i poszedł spać.

kajman
Posty: 41941
Rejestracja: pt wrz 22, 2006 9:00 pm
Lokalizacja: toruń

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: kajman » ndz maja 07, 2017 12:56 pm

Zastanawiam się, co ja robiłem w czasie kalamburów, bo takich dziwnych kompletnie nie kojarzę.
A co do listy to chyba musiałem skombinować skądś wyniki bo niemożliwe było to, że nie notowałem ich sobie.

Awatar użytkownika
jollyroger72
Posty: 9376
Rejestracja: czw lut 02, 2012 12:26 pm
Listy Przebojów Trójki słucham od: not. 176
Lokalizacja: Port Royal!

Re: 22. Zlot Forum LP3 - 10-13 listopada 2016r., Emów

Post autor: jollyroger72 » ndz maja 07, 2017 1:05 pm

kajman pisze:A co do listy to chyba musiałem skombinować skądś wyniki bo niemożliwe było to, że nie notowałem ich sobie.
Wyniki były zanotowane w moim zeszycie. Przepisałem je od ku3y i poszedłem na mecz :wink:

ODPOWIEDZ