Strona 2 z 2

Re: Adele Skyfall

: ndz paź 14, 2012 2:21 pm
autor: kajman
jollyroger72 pisze:Nie masz racji. Bo gdyby "Skyfall" wykonywany był przez np. The Black Keys, to w tym notowaniu nie wszedłby zapewne nawet do pięćdziesiątki! To tylko magia nazwy wykonawcy, a kajman ma w zupełności rację.
Myślę, że wszedłby, bo to jednak Bond. No ale na pewno nie aż tak wysoko. Pewnie gdzieś około 40 miejsca. A wykonanie pewnie byłoby ciekawsze.

Re: Adele Skyfall

: ndz paź 14, 2012 4:17 pm
autor: FOXD
kajman pisze:
miszony pisze: Może po prostu słuchacze lp3 mają dosyć rockowych i przygniębiających kawałków - patrz: Luxtorpeda i szukają czegoś lżejszego. To może właśnie oferuje Adele.
No coż, ta Adele wywiera na mnie raczej przygnębiające wrażenie. Może posłucham jeszcze raz i wyda mi się lżejsza od Luxtorpedy. A że trojkowicze nie lubią lekkich piosenek świadczy los Miśkiewicz i Przemyk.
A ja sądzę , że tutaj zagrały 2 dwa czynniki, które łącznia dały taki wynik. Z jednej strony, jak piszesz, "magia" wykonawcy, a z drugiej, że to motyw muzyczny do nowego Bonda :D I o ile jako sam motyw do filmu jest ok, o tyle debiut na liście, i to samym szczycie, nieuzasadniony moim zdaniem.

Re: Adele Skyfall

: ndz paź 14, 2012 4:24 pm
autor: jollyroger72
Ten przypadek to można porównać do wyczynów Papa Dance na Liście Przebojów Radiowej Jedynki w latach 80-ych.

Re: Adele Skyfall

: ndz paź 14, 2012 11:11 pm
autor: Miszon
TEn kawałek nie wydaje mi się jakoś szczególnie lekki i rozrywkowy.

Re: Adele Skyfall

: wt paź 16, 2012 10:54 am
autor: piotreklp3
Pokusiłem się o wypisanie Bondowskich piosenek, które powstały od początku LP3. Od razu rzucają się w oczy staże, które oscylują około 15 tygodni (ale z tendencją wzrostową). Adele spokojnie posiedzi z pół roku na liście, a na wysoki debiut złożyło się kilka czynników: ogólnie znana i lubiana artystka, częste odtwarzanie utworu na antenie (nie tylko w Trójce), wykonawca na A (w zestawie głosowania od razu rzuca się w oczy) oraz oczywiście premiera filmu.
Osobiście nowa Adele mi się podoba, ale obawiam się że szybko mi się znudzi zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, że długo posiedzi na pierwszym.

Kolejno: debiut, najwyższa pozycja, staż: w ogóle (top), rok debiutu
--, --, --(--), ---- Rita Coolidge - All-Time High
39, 01, 13(12), 1985 Duran Duran - A View To A Kill
21, 03, 11(11), 1987 A-ha - The Living Daylights
30, 09, 12(12), 1989 Gladys Knight - Licence To Kill
45, 02, 17(15), 1995 Tina Turner - GoldenEye
40, 05, 14(13), 1997 Cheryl Crow - Tomorrow Never Dies
35, 05, 16(13), 1999 Garbage - The World Is Not Enough
31, 03, 15(14), 2002 Madonna - Die Another Day
49, 13, 15(10), 2007 Chris Cornell - You Know My Name
49, 06, 19(13), 2008 Alicia Keys & Jack White - Another Way To Die
01, 01, 01(01), 2012 Adele - Skyfall

Re: Adele Skyfall

: wt paź 16, 2012 5:50 pm
autor: kajman
No to ciekawe, bo mi ani a-ha ani Cornell kompletnie z Bondem nie kojarzy. I z tego co widzę, to o utworach z cyklu miałem zbyt wysoką opinię, Bo z tego co widzę to tylko utwory Gladys, Tiny i Jacka mogę określić jako bardzo dobre.

Re: Adele Skyfall

: wt paź 16, 2012 11:14 pm
autor: Miszon
1995-1999. Te lubię najbardziej. Plus 2008, ale niespecjalnie traktuje to jako bondowski kawałek.

Re: Adele Skyfall

: ndz paź 21, 2012 5:54 pm
autor: saferłel
Ciekawa statystyka. Ja przychylam się do opinii, że marka artystki odegrała tu znaczącą rolę. Adele to po prostu imię, które z góry ma zapewnione przywileje, o których inni tylko mogą pomarzyć. Każde środowisko ma takich bohaterów. 85% Adele, 15% Bonda i mamy pierwsze miejsce. U mnie na liście jest na trzecim miejscu, więc nie mam prawa narzekać. Z drugiej strony fanem nie jestem, bo wcześniej jedynie ''Rolling'' przez chwilę mi mignęło i na tym się dorobek Adele zamknął.

kajman, myślisz, że King Crimson mają jeszcze szansę na temat do Bonda ;)?

Re: Adele Skyfall

: śr mar 06, 2013 11:36 pm
autor: piotreklp3
Adele pobiła już wszelkie rekordy w temacie utworów z Bonda na LP3. Śmiem twierdzić, że już żadna nie wykręci lepszych, chyba że w przyszłości taki utwór popełni Gotye albo Jaromir...