przez Yacy » Wt mar 09, 2010 1:38 pm
myślałem, że to wkleiłem, a jednak nie...
na stronie
http://nasze.ksu.art.pl jest fragment z wywiadu dla Teraz Rock przeprowadzony przez Bartka Koziczyńskiego. Niestety nie ma numeru i daty TR.
Militarna tematyka w piosence KSU nie wzięła się znikąd. Skomponowałem to chyba w 1984 roku, podczas pobytu w wojsku- wspomina lider grupy, Siczka.
Młody żołnierz nie ma na muzykę czasu, wiadomo: warta sprzątanie po nocach, tego typu sprawy...
Ale gdy miałem już za sobą rok służby, trochę luzu, mogłem się zająć graniem. Ktoś w jednostce miał gitarę akustyczną, grywałem wieczorami gdzieś w świetlicy. Śpiewałem między innymi wcześniejsze numery KSU. Kolegom bardzo się spodobały, ciągle mnie o nie prosili...Zacząłem komponować. W wojsku powstały min. „Liban”, „Skazany na 716 dni”, i właśnie „1944 w okopie”.
Wyjaśnimy od razu: tak brzmi właściwy tytuł utworu. Wersja 1914, znana z winylowej edycji debiutanckiej płyty KSU, pojawiła się nie wiadomo skąd. Na pewno nie zmieniła tego cenzura - mówi Siczka. Cenzura wstrzymywała tylko niektóre teksty na koncerty... A i tak graliśmy co chcieliśmy.
Szczerze mówiąc, nie wiem jak to się stało.
Wracamy do historii utworu. W 1985 roku, gdy wyszedłem z wojska, dałem taśmę demo Mćkowi Augustynowi (brat pierwszego wokalisty, popularyzator Bieszczad i „etatowy” autor tekstów grupy – przyp. bart), który napisał do tego tekst. Spotykaliśmy się często, opowiadałem mu o pobycie w wojsku, poza tym on jest z przekonań pacyfistą... Podobnie zresztą jak ja. Pomijając przekonania, wojsko to po prostu strata pieniędzy. Służyłem prawie dwa lata, państwo polskie wydało mnóstwo na moje szkolenie i co z tego? Nic z tego nie pamiętam.
(...)
Andrzej wkręcił nas potem do agencji Galart, która zaczęła organizować koncerty i promocję.
Sprzedał też materiał Agencji Impresaryjnej Aktorów z Warszawy i stamtąd płyta trafiła do Pronitu.
W kwietniu 1989 roku 1944 w okopie trafił (pod tytułem 1914) na Listę Przebojów Trójki, gdzie utrzymywał się przez kilka miesięcy docierając do piątego miejsca. Zrobił się szumek, nie było kłopotów z promocją - śmieje się Siczka.
Wtedy działały tylko cztery rozgłośnie radiowe i dwa programy telewizyjne.
Jak puścili w którejś z rozgłośni, to cały kraj usłyszał... Album Pod Prąd okazał się sukcesem komercyjnym, ale – niestety - nie dla zespołu.Trochę się spóźniełem, ale jednak powinno być tak jak pisał 1981 czyli 1914
W końcu lider grupy chyba wie co mówi

[*][*][*]
____________________________
"... życie piękniejsze jest niż śmierć,
każdą swoją żywą częścią
wybieram życie"
.
Krzysztof "Grabaż" Grabowski